Zielona Góra,
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 kwietnia 2021

Redakcja wystąpiła z odwołaniem w sprawie zniszczenia przyrody w parku Poetów

Redakcja wystąpiła z odwołaniem w sprawie zniszczenia przyrody w parku Poetów.

Do 
Komendant WOjewódzki Policji za pośrednictwem.
KMP w Zielonej Górze

dzień dobry, 
Redakcja serwisu otrzymała list w sprawie Parku Poetów w Zielonej Górze.
W odowłaniu ślę materiał zdjęciowy.
Adam Fularz

Krawężniki i parking w Parku Poetów: sprawa nr RSoW-933/20

listem zwykjłym dosłałem odwołanie, dosyłam materiał zdjęciowy, przypominam o dwóch otwartych kanałach na granicy UZ i Miasta ZG w Parku Poetów.


Kosz zamyka otwarty kanał w starym ZOO


Granica terenu UZ i Parku Poetów jest śmietniskim. W tym miejscu jest źródło potoku, wypływa on spod terenu który ostatnio UZ sługotrwałe ubijał walcami (nasze źródliska naszego potoku) twierdząc że jest tam zbyt grząsko by parkowac samochodem. Zniszczono przyrodę - łąkę podmokłą i źródlisko strumienia pod ta łąką. 




Likwidacja dzikiej przyrody pod parking dla "naukowców" UZ.


Budowa parkingu w miejscu parkowej łąki- inwestor to UZ

Otwarty kanał na terenie UZ przy pętli linii nr 27

czwartek, 4 maja 2017

Apel o odtworzenie i przywrócenie dawnego blasku dla arboretum w Nietkowie pod Zieloną Górą

List otwarty do władz gminy Czerwieńsk oraz władz samorządowych woj. lubuskiego


Apel o odtworzenie i przywrócenie dawnego blasku dla arboretum w Nietkowie pod Zieloną Górą. 

Szanowni Państwo, 
Okolice Zielonej Góry cierpią na brak atrakcji turystycznych. Niestety, atrakcje tego regionu, szczególnie te przyrodnicze, powstałe w okresie przedwojennym, są dziś zniszczone i zdewastowane, wręcz są w opłakanym stanie. Przykładami tego jest oprócz Oderwaldu także Arboretum Spätha, jedyny taki obiekt w tych okolicach. 

Nasza wizja lokalna w tym arboretum pokazał iż są to w zasadzie resztki arboretum, nienadające się do zwiedzania z racji licznych zwalonych drzew przegradzających zarośniętą ścieżkę. Cenny i bardzo egzotyczny drzewostan jest nieopisany. Miejsce w ogóle nie przypomina arboretum, jest to raczej smutna ruina, z licznymi powalonymi drzewami. Zniszczenia po powodzi sprzed dekady wciąż nie zostały tam naprawione. Dendrolog p. Reda z UZ pisał jedną ze swoich prac n/t tego arboretum. Zniszczyła je później powódź z 1997 r. i nie odbudowano go.

Chcemy by temu miejscu przywrócono dawną świetność. By Zielona Góra zyskała prawdziwe arboretum w swojej okolicy. Chcemy by owe resztki arboretum przekształcono w rodzaj ogrodu botanicznego także z atrakcyjną roślinnością niskopienną. Chcemy by dokonano nasadzeń nowych drzew, tak by arboretum to mogło odnowić swój drzewostan i nie znikło za kilka dekad. Chcemy wreszcie, by arboretum to było zarządzane na podobnym poziomie kompetencji jak kilkadziesiąt innych arboreta w Polsce, i dzięki umiejętnej promocji było elementem podnoszącym atrakcyjność turystyczną okolic 300-tysiecznej aglomeracji Trójmiasta Lubuskiego. 
W związku z tym apelujemy do władz gminy Czerwieńsk o przeznaczenie środków na odratowanie arboretum. Należy przywrócić temu arboretum funkcję atrakcji turystycznej.

-------------------
Informacja o dojeździe do Arboretum: W Nietkowie za przystanią kajakową (przy rzeczce na północ od wioski) skręcić w prawo, przejechać przez most nad rzeczką, następnie pierwsza droga leśna w lewo. Arboretum jest po około 300 metrach, zaraz za kanałem. Przy resztkach słupów po dawnej tablicy informacyjnej należy się zatrzymać i od tej drogi przejść się na spacer dróżką w lewo. Po około 100 metrach zobaczymy pierwsze okazy rzadkich gatunków wciąż rosnące w gęstwienie chaszczy.

środa, 19 kwietnia 2017

Domku Ogrodnika w Parku Pałacowym w Zatoniu- nie będzie?

Wszystko wskazuje na to że Domek Ogrodnika w Parku Pałacowym w Zatoniu nie będzie odbudowany w ramach rewitalizacji tego parku. Jutro upływa termin składania ofert, tymczasem w dokumentacji dotyczącej założeń odbudowy tego parku, nie znajdziemy wzmianki o romantycznej budowli, będącej ongiś jego ozdobą- Domku Ogrodnika.

Gwasz z XIX wieku- Domek Ogrodnia, wg naszezatonie.org.pl


Witryna internetowa "naszezatonie.org.pl" tak opisuje Domek Ogrodnika:

"Niski, drewniany, kryty strzechą domek usytuowany przy drodze na Marzęcin siermiężnością swoją nie pasował do pałacowego otoczenia. Przy domu z dwuspadowym dachem była niewielka przybudówka dochodząca prawie do bocznej bramy parkowej. Ale wzorem rezydencji zachodnich w założeniach pojawiały się w tak zwanej części angielskiej ogrodu elementy architektury wiejskiej. Francuscy monarchowie w ogrodach Wersalu kazali nawet wybudować nawet całą wioskę, w której przebierając się za wieśniaków uprawiali warzywa, karmili drób i łowili ryby w stawie. Być może zatoński wiejski domek będący mieszkaniem ogrodnika, a usytuowany na skraju parku był takim akcentem.

Na starej XIX wiecznej gwaszy widzimy go w romantycznej scenerii drzew spowitego pnączami. Podwórze drewnianego domu nie miało jednak nic wspólnego z wiejską zagrodą. Przed domem był okrągły, zadbany trawnik. Po bokach, wzdłuż alejek, znajdowały się kwiatowe klomby. Tuż obok, po lewej stronie, płynie strumień nad którym przerzucony był mostek. Strumień przechodził, po kilkudziesięciu metrach, w sztuczny staw z niewielką wysepką. Całość zagrodzona była groblą spiętrzającą wodę, która pozwalała nawet w suchych letnich miesiącach zachować ten niewielki akwen. Niemal na wprost domu ogrodnika usytuowane było jedno z trzech sztucznych wzniesień znajdujących się w parku. Wiejski domek wraz z otoczeniem musiał stanowić jeden z piękniejszych fragmentów zatońskiego parku. Księżna Dorota w swych pamiętnikach kilkakrotnie odnosi się do parku i ogrodnika pod datą 13 czerwca 1840 roku zapisała uwagę, że Tutejszy ogrodnik pochodził z królewskich ogrodów w Charlotenburgu, a nauki pobierał w Monachium i Wiedniu."


Opinia p. Skorulskiego

Pana Skorulskiego pytałem, co sądzi o tym że w trakcie rewitalizacji parku przypałacowego w Zatoniu nie przewidziano wiernej rekonstrukcji domku ogrodnika, elementu romatycznego założenia parkowego.

Pan Skorulski, pytany o plan rewitalizacji parku w Zatoniu, poinformował:
- w miejscu gdzie znajdował się domek ogrodnika, ma stanąć budynek punktu informacji turystycznej z pomieszczeniami socjalnymi. Pan Skorulski nie wie, czy ów punkt informacji turystycznej będzie w ogóle w jakikolwiek sposób przypominał domek ogrodnika znany z dawnych sztychów.

Reasumując

Plan rewitalizacji parku w Zatoniu w ogóle nie wymienia domku ogrodnika ani nie narzuca formy jaką ma tworzyć punkt informacji turystycznej mający powstać w tym miejscu. Nie ma w tym planie wzmianki o jakichkolwiek planach odbudowy domku ogrodnika. Możliwe że w tym miejscu powstanie zupełnie inny budynek nijak nie nawiązujący do historycznego kształtu dawnej budowli będącej ongiś ozdobą parku i elementem tworzącym jego romantyczny charakter.

opr. A. Fularz 19 kwietnia 2017 r.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Wycina się dwa stare parki w Zielonej Górze- Park przy ul. Amelii i park Poetów.

Wycina się dwa stare parki w Zielonej Górze. Park przy ul. Amelii i park Poetów- na zdjęciu. W parku przy ul. Amelii wycięto ok. 100-120 drzew. Podobna sytuacja ma miejsce w Parku Poetów. Jest to teren zwykłej gospodarki leśnej i wycina się drzewa dla pozyskania surowca. 


Staw Parkowy, Park Poetów


Staw "Dziady"


Aleja Poetów


Stara skocznia narciarska

Propozycje utwardzenia ścieżek i poprawy bezpieczeństwa w parku
Proponowano: Wysypanie szutrem lub żwirem alejek w Parku Poetów- koszt 80- 120 tys. PLN. Utwardzonoby pobieżnie aleję Poetów (alejka wysadzana bukami), dojście do źródełka, ścieżkę w wąwozie etc. Oznakowanie Oznakowanoby alejki, skrzyżowania z trasami do downhillu, dojście do źródełka, zamontowanoby mapy parku na tablicach - por. moja mapa parku poetów: http://maps.google.co.uk/maps/ms?hl=en&ie=UTF8&msa=0&msid=104746911036818565732.00045f0bf63c55a52cd0e&ll=51.943686,15.540161&spn=0.008868,0.019312&source=embed Inny link: http://www.turystyka.zielonogorska.pl/2008/12/zapraszam-do-parku-poetow.html

Koło starej skoczni są trasy do downhillu. Władze miasta od lat nic nie robią dla młodych ludzi w mieście. Niemal wszystkie inwestycje służą pokoleniom 40-to i 50-latków, dla młodych ludzi nie oferuje się nic. Przykładem tego jest kolejna edycja budżetu obywatelskiego. Młodzi ludzie zorganizowali się i zgłosili do Budżetu Obywatelskiego projekt naprawy najbardziej niebezpiecznych tras do ekstremalnych sportów- downhillu.

Władze miasta Zielonej Góry wykreśliły z Budżetu Obywatelskiego jedyny- oprócz pumptracku- wniosek młodego pokolenia o przebudowę najbardziej niebezpiecznej trasy do downhillu w mieście. 

Na tej trasie roztrzaskał się o drzewo i złamał bark - młody fan tych sportów, Rafał G. Wąska trasa wije się między drzewami, i w całym Parku Poetów jest to jedyna trasa do uprawniania downhillu. Władze miasta odrzuciły wniosek o budowę innych, mniej niebezpiecznych tras w tym parku, nie podając żadnego uzasadnienia. W kilku miastach w Polsce istnieją świetne warunki do uprawiania DH, sport ten jest jednak popularny głównie poza konserwatywną Polską. 

Miasto wyłożyło do wglądu plany wycinki części lasu Wzgórz Piastowskich

Fot. Obszar lasu planowany do wycinki pod parking i usługi

 Można zapoznać się z projektem miejscowego planu  zagospodarowania przestrzennego Wzgórz Piastowskich w Zielonej Górze,
wyłożonym do publicznego wglądu http://bip.zielonagora.pl/311/Wylozenie_do_publicznego_wgladu/
Informację udzieliła:
> Dagmara Jaros
> Biuro Urbanistyki i Planowania
> Departament Rozwoju Miasta
> Urząd Miasta Zielona Góra










niedziela, 9 kwietnia 2017

Sprzątanie Doliny Gęśnika- Umiesz fiflaka? To pokaż!

Zdążyłem tylko na ogromne, wielgachne ognisko tworzone przez okoliczne dzieci znoszące łatwopalne materiały. Wracałem akurat z hali w której zorganizowano park trampolin. Pilnuję dzieci przy ognisku, nikogo z dorosłych nie ma, więc rozmawiam z dziećmi, próbując odciągnąc ich uwagę od ich uporczywego dorzucania do gigantycznego ogniska. Obawiam się o straż pożarną, ognisko jest bardziej niż gigantyczne. Pytam się więc, czy umieją triki akrobatyczne i czy korzystają z pobliskiego parku trampolin, z którego akurat właśnie wracam.

Dwóch z nich trenuje akrobatykę na innej sali sportowej, jeden z nich trenuje na parku trampolin. Każą mi pokazać fiflaka, i w tym celu schodzą z materaca. Nie mam wyjścia, wykonuję krzywego jak zwykle fiflaka. Był krzywy- mówią.

Nadchodzi jakaś kobieta. Nagle przypominam sobie o dziennikarskim zajęciu. "Co Pani sądzi o mającym powstać właśnie tutaj osiedlu apartamentowców"- dopytuję. Kobieta nic o tym nie wie. "To tutaj?"- pyta z niedowierzaniem. Nagle chyba zaczyna kojarzyć sprawę. Podpisywała jakąś petycję, i teraz sobie przypomina.

W Dolinie Gęśnika powstaje kolejne osiedle- tym razem apartamentowców. Na miejscu sadów drzew owocowych po dawnych ogródkach działkowych. W tym celu zorganizowano spotkanie mieszkańców w celu posprzątania terenu i podyskutowania o problemie. Zbierano podpisy pod petycją- podpisało ją co najmniej 100- 130 osób.

O Dolinie Gęśnika pisaliśmy:

Ruch miejski: władze zrobią z Doliny Gęśnika lunapark?

16.8.2016
Cytat:
W sercu miasta mamy przyrodniczy cud.Robienie z niego lunaparku jak proponują urzędnicy jest aktem braku wyobraźni i odpowiedzialności za to miejsce. Wyglada to tak, jakby za wszelką cenę chciano tam upchnąć inwestycje niszcząc tym samym przyrodnicze walory Doliny i tak w części bezpowrotnie zmienionej przez zabudowę ostatnich 13 lat rządów obecnej ekipy. Zielonogórskie Towarzystwo Upiekszania Miasta podczas pikniku w Dolinie wręczyło urzędnikom przyrodnicze opracowanie które do dziś pozostało bez reakcji. Apele przyrodnikow i biologów o przywrócenie tego miejsca przyrodzie sięgają lat z górą 10 ale urzędnicy nigdy na nie brali ich poważnie, sprzedając działki wzdłuż cieku wodnego. Teraz chcą nam zafundować lunapark zamiast uszanować to, co jeszcze ocalało i czego mogą nam zazdrościć inne miasta.
wg Ruch Miejski Obywatele ZG

Fotografie:
Rys. Proponowane nowe tereny zielone

Zielona Góra, częściowo ze względu na swoją nową ludność napływową, reprezentującą kulturę typową dla plebejskiej mentalności prowincjuszy z terenów niezurbanizowanych, zatraciła wiele funkcji wielkomiejskich które pierwotnie istniały w liczącym przed wojną ok. 30 tys. mieszkańców mieście.


Zielona Góra wciąż na przykład nie ma parku typowego dla typowego miasta średniej wielkości. Rolę terenów rekreacyjnych przejęły podmiejskie lasy, większość śródmiejskich terenów zielonych miasta, powstałych na bazie dawnych cmentarzy, nie odpowiada całkowicie wymaganiom stawianym parkom miejskim, i posiada roślinność typową dla terenów cmentarnych.

Brak terenów rekreacyjnych jest jednym z wielu elementów które składają się na całokształt miasta. Zielona Góra obecnie w zastraszająco szybkim tempie traci młodych mieszkańców,

Proponuję stworzenie dużego parku miejskiego na terenie Doliny Luizy. Teren ten obecnie ma zostać przeznaczony pod jednorodzinne budownictwo mieszkaniowe. Niemniej miasto tej wielkości winno posiadać w swych granicach choć jedną przestrzeń pod festiwale, imprezy masowe etc.

Fotografie: Dolina Luizy przy ul. Źródlanej 































kolejne fotografie
wkrótce dołączymy.
-- 

Aktualności z Urzędu Miasta