Zielona Góra,

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Wezwanie przedsądowe w związku z naruszeniem praw oswojonych zwierzat parkowych w mieście Zielona Góra

do RDOS Gorzów, oraz RDOS O/Zielona Góra

Wezwanie przedsądowe w związku z naruszeniem praw oswojonych zwierząt parkowych w mieście Zielona Góra  (osiedle Dolina Luizy, os. Zdrojowe)

Szanowni Państwo, 
Niedawny koniec pandemii spowodował, że mieszkańcy nagle ocknęli się w mieście po którym spacerują dziki.

Wezwanie

Wzywam do natychmiastowego wstrzymania odstrzału oswojonej zwierzyny parkowej z parku miejskiego "Dolina Gęsnika" w pobliżu biura redakcji. Jak sadzę, mieszkańcy wnoszą do władz miasta o odstrzał dzików z powodów:

a) ekonomicznych. 

Przy ulicy Źródlanej mieszkańcy od strony "Zastalu" nie mają ogrodzęń, plotów. Sarny i dziki od dawna podjadają im plony z ogródków oraz ryją w ziemi w poszukiwaniu larw. 
Poprzednio odstrzelono jednego żyjącego w tej śródmiejskiej dolinie dzika, co odbiło się skandalem w naszej dzielnicy. Mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych przy ulicy Strumykowej byli niezadowoleni że dziki wyjadają ze skipów (śmietników) żywność, a same śmietniki były niezabezpieczone. Mieszkańcy wspólnoty przy ul. Strumykowej i Zdrojowej musieli ze swoich środków zbudować płoty od strony parku miejskiego. 

b) obaw o poturbowanie

Dziki mogą co najwyżej poturbowac przechodniów, co potwierdzają indagowani leśnicy. Odbyłem rozmowę z leśnikiem podczas konferencji prasowej w Zaborze w dniu 25.6.2020. Usłyszałem że nie ma żadnego zagrożenia życia ludzkiego od takich zwierząt, a więc nie ma podstaw prawnych na ich zabijanie na terenie parków miejskich, tylko z powodu czyichś nie zawsze racjonalnych obaw.
  
c) obaw przed stadem zwierząt

 Dzik jest zwierzęciem stadnym, trudno więc wymagać od niego aby chodził w pojedynkę. Pojawienie się stada, jak donosiły media- nawet przy przystanku Centrum, przy Galerii Graffit  ( jednorazowa jak do tej pory sytuacja ) jest bardziej ciekawostką, pożywką dla mediów ogólnopolskich, niż relanym zagrożeniem czyjegoś życia. Normalnie ta osowjona kolonia pojawia się co najwyżej w:
  • Park Wagmostaw, 
  • Park Dolina Gęśnika, 
  • Park Dolina Luizy, 
  • Park Poetów, 
miejsca te stanowią korytarz ekologiczny w którym bytują inne dzikie zwierzęta.

Odstrzał dzików spowoduje nierównowagę ekologiczną w parkach miejskich, Pojawienie się dużej ilości szkodników, larw, może zdestabilizować okolice doliny Gęśnika, a populacje szkodników i zwiększona gradacja owadów zagrożą również mieszkańcom i ich uprawom, w stopniu być może większym niż szkody wywołane przez same dziki szukające larw. Zwracam na to uwagę jako ekonomista. Jest to spory obszar zadrzewiony, brak dzików może spowodować że szkodniki zredukują zieleń miejską na tych terenach.  

Redakcja podkreśla że są to dziki które są dzikami parkowymi, oswojonymi.   

d) powód-  hobby myśliwskie

Część mediów jak i kilku dziennikarzy uprawia hobby myśliwskie i zabijają dla zabawy, rozrywki. Zarowno radca prawny organizujący poprzednie wybory samorządowe w mieście jako przewodniczący miejskiej komisjii wyborczej, jak i zastępca prezydenta miasta są myśliwymi, wg informacji redakcji. Jak sądzimy mogą oni popierać każdy tego typu wniosek.

e) turystyki

Zarówno oswojone dziki jak i lubuskie lasy są atrakcja turystyczną naszego regionu. Nawet znane postacie świata showbiznesu głośno wypowiadają się na temat swoich planów co do przeprowadzki w te regiony właśnie z powodu dziedzictwa i bogactwa leśnego.
W niektorych miastach Europy dziki sa zabijane, w innych zaś są one atrakcją turystyczną. Człowiek zniszczył już na ziemi wiele gatunkow zwierząt, niektóre z nich dzięki jego działaności już wyginęły, nasza fauna i flora ubożeje.

f) zmiana obyczajów podczas lockdownu

W czasie pandemii zwierzęta nabrały innych zwyczajów, ośmielone nieobecnością człowieka. Zmiana tego procesu może być samoistna, naturalna, i jak sądzi redakcja, wymaga ona trochę czasu.

g) systemowa nietolerancja władz miasta wobec prawie wszystkich zwierząt dzikich i wolnożyjących, 

Przed domem byłego prezydenta miasta przy ul. Szwajcarskiej spotkałem jakis czas temu sarnę. Spotkałem ją ponownie kilka dni temu przy ul. Billewiczówny w odległości 20 m od uprzedniego miejsca spotkania. Wzdłuż stawu Wagmostaw biegną szlaki wędrowek zwierząt, które mają tutaj wodopój. Jest to w pobliżu centrum miasta, ok. tysiąc metrów od dworca głównego. Jest niewykluczone że ośmielone pandemią i strachem przed ASF dziki- widząc odmienne zachowanie ludzi dokonują turystyki do centrum miasta.

Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi w rozmowie z redakcja opisywała politykę integracji zwierząt dziko żyjących na terenie miasta. Gdy po powrocie  redakcja zaproponowała podobną politykę władzom miasta Zielona Góra, otrzymała odpowiedź odmowną która wydaje się kontrowersyjna i jest ona dołączona do listu.
Może to być spowodowane stosunkiem myśliwych dominujących w organach kolegialnych i we władzach miasta-  do zwierząt dzikich.

h)  władzom miasta brakuje kompetencji w sprawach przyrody, dowodem tego jest szukanie najprostrzych, ale niekorzystnych ekonomicznie (ubytek wpływów z turystyki, zagrożenie dla ekosystemu), niehumanitarnych rozwiązań.

i) zagrożenie zwiększoną gradacją owadów i  liczbą kleszczy, por.

"Możliwość całkowitej lub prawie całkowitej eliminacji dzika na dużych obszarach kraju niesie ogromne ryzyko trudnych do przewidzenia skutków przyrodniczych. Praktyczne zniknięcie tego gatunku może spowodować istotne zaburzenia w funkcjonowaniu ekosystemów leśnych i prowadzić do negatywnych skutków dla gospodarki leśnej i zdrowia publicznego. Dziki są gatunkiem dominującym w zespole dużych ssaków w naszych ekosystemach. Jako zwierzęta wszystkożerne pełnią w lasach rolę sanitarną oraz mają istotny wpływ na wiele elementów środowiska. Dziki żywią się m.in. owadami będącymi szkodnikami drzew, gryzoniami oraz padliną. Buchtując w poszukiwaniu pokarmu i roznosząc nasiona, odgrywają ważną rolę w naturalnym odnowieniu lasu i w procesach obiegu materii w przyrodzie. Eliminacja tego gatunku z ekosystemu może przyczynić się do zwiększenia intensywności gradacji owadów w lasach oraz częstości występowania patogenów przenoszonych przez gryzonie na ludzi (np. borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu). Dziki stanowią również ważny naturalny pokarm wilka, a zmniejszenie jego dostępności może wywołać wzrost poziomu szkód powodowanych przez te drapieżniki znajdujące się pod ochroną. cytat z listu, odnośnik w załącznikach.   


Proponowne rozwiazania:
Przede wszystkim integracja wynikająca z eduklacji mieszkańców w temacie koegzystencji ze zwierzętami. 
1.
Istnieją oferowane w sklepie w odległości 300 metrów od Doliny Gęśnika- substancje zapachowe, tzw. odstraszacze, które na własną rękę stosują empatyzujący ze zwierzętami mieszkańcy ul. Źródlanej, która znajduje się bezpośrednio w miejscu bytowania tych zwierząt.
2.
Budowa legowisk w miejsce zniszczonych bardzo kontrowersyjną przebudową Doliny Gęśnika oraz wyznaczenie obszarów parków wymienionych w wypunktowanej liście, w których psy muszą być prowadzone na smyczy. Po nieudanej przebudowie okoliczne lisy z tego parku poprzeprowadzały się na ogrody osób prywatnych, mają tam nory i "patrzą wprost w oczy, nie boją się", ja usłyszałem od mieszkańca tej ulicy.  
3.
Edukacja mieszkańców co do tych ssaków, ich warunków życia, zwyczajów, sposobu zachowania przy spotkaniu dzika z człowiekiem. Ogólnie: edukacja przyrodnicza z tego zakresu wiedzy.
Potrzeba edukacji w sprawie nie głaskania małych warchlaków, przekonanie mieszkańców do mniej intesywnego dokarmiania i nie przywiązywania ich do stałych źródeł pokarmu w centrum miasta.

Z wyrazami szacunku,
Adam Fularz
Pascale Heliot

lista załączników :
list otwarty naukowców i przyrodników do premiera RP opisujący użyteczność dzików i poważne zagrożenie ekosystemu w przypadku ich eksterminacji.


plik audio przesłany osobno:
 nagranie z dnia 28.6.2020. Reakcja mieszkanki na pomysł odstrzału dzików miejskich. Opowiada ona jak dziki mieszkały bardzo długo kolo jej działki - do tego stopnia że nawet jej pies na nie nie szczekał. Niestety komuś jednak te spokojne dziki przeszkadzały. 

Listy od władz miasta:

do UM Zielona Góra

Szanowni Państwo
w tej chwili jestem na spotkanu z Hanną Zdanowską w Łodzi i ta polityk odpowiada na pytania o integrację dzikich zwierząt w mieście. W Łodzi wg niej część mieszkańców karmi dziki z ręki ponadto w mieście żyją lisy. Jak wygląda obecnie sprawa lisów w centrum miasta? Planowano ich eksmisję. Czy to nastąpiło? W Jędrzychowie eksmitowano dziki. Dlaczego? 

Pozdrawiam
Adam Fularz 

Zapytanie przekazałam do Departamentu Przedsiębiorczości i Gospodarki Komunalnej.
 
Pozdrawiam
Maria Pięta


Zielona Góra, 7 października 2019 r.
 
Pan
Adam Fularz
 
Odpowiadając na pytania z dnia 14 września 2019 r. informuję, że Miasto Zielona Góra nie będzie integrować się z dzikimi zwierzętami, ponieważ obowiązkiem Miasta jest zapewnienie bezpieczeństwa jej mieszkańcom, a kontakty z dziką zwierzyną są niebezpieczne. Wszelkie zgłoszenia o potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom otrzymujemy właśnie od mieszkańców.
Dlatego też dziki są odławiane i wywożone na tereny leśne. Inne zwierzęta, np. lisy, jeśli zostaną odłowione na terenie Miasta, także zostają wywożone w ich naturalne środowisko. Natomiast jeżeli są chore lub poranione wtedy są przekazywane pod opiekę Schroniska dla Zwierząt Wolno Żyjących w Kisielinie.
 
Pozdrawiam
Maria Pięta
  

Korespondencja z Radą Etyki Mediów
Szanowny Pan 
Ryszard Bańkowicz, 
Rada Etyki Mediów

Szanowny Panie,
Jak wydawca wnoszę sprawę przeciwko p. Ilonie Burkowskiej z Gazety Lubuskiej. Zarzucam iż nasyła ona różne miejskie instytucje na lisa- dzikie zwierzę żyjące w centrum miasta od co najmniej roku. Sam spotkałem lisa na ul. Łużyckiej- starannie mnie ominął. Spotkanie opisałem w prasie. 

Oburza mnie nagonka na zwierzęta która- czy to z braku wody, czy z pożywienia- chcą przeżyć, a pani Ilona zakłóca ich prawo do:
-wyboru miejsca zamieszkania
-spokojnego życia pozbawionego stresu

Lis żyje w centrum miasta i o ile widzę, nie jest agresywny. Wnoszę o kontakt z redakcją PolskaPress i wyjaśnienie sprawy. Z analizy sytuacji wnioskuję że to p. Ilona nakręca różne miejskie instytucje na zwierzęta dziko żyjące w mieście: np. dziki i inne zwierzęta zamieszkujące tereny parkowe miasta. W takich miastach jak Berlin mieszka sporo lisów, są nawet zdjęcia firmy autobusowej BVG- gdy te lisy próbują wejść do autobusu miejskiego. 

Pani Ilona swym zachowaniem zmusza mnie do interwencji w tych instytucjach do których zwraca się redakcja GL, by bronić praw zwierząt.

W rozmowie ze mną p. Ilona Burkowska zaprzeczyła jakoby nasyłała na lisa różne miejskie instytucje.  Polemizowała z zapisem tekstu jaki opublikowała "GL".

Fragment tekstu autorstwa p. Ilony z moim podkreśleniem:


(...) Straż miejska wie o lisie, a może nawet kilku, które regularnie pojawiają się na osiedlu.
- Stawialiśmy już klatki, by je odłowić, niestety bez rezultatu, bo żadne zwierzę się nie złapało – mówi nam dyżurny straży miejskiej. Strażnicy byli już na osiedlu szukać zwierzaka, ale też bez skutku.
Na naszą prośbę straż miejska sprawę przekaże do Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze, by lisem z Łużyckiego zajął się profesjonalista (miasto ma podpisaną umowę na odławianie dzikich zwierząt).
Czytelnicy mówią, że lis prawdopodobnie mieszka w jamie przy placu zabaw i orliku obok szkoły. Strażnicy miejscy obiecali sprawdzić tę informację."
 
wg https://gazetalubuska.pl/zielona-gora-lis-grasuje-na-osiedlu-luzyckim-ludzie-sie-boja-film-czytelnika/ar/c1-14234921

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Aktualności z Urzędu Miasta