Zielona Góra,

środa, 3 lipca 2019

Pytania ekonomisty do Zarządu WL o port lotniczy IEG i wpływ cienia transportowego portu BER (planowanego do otwarcia za rok)

Pytania do Zarządu Woj. Lubuskiego 
dot. pasażerskiego i towarowego portu lotniczego w Nowym Kramsku k. Babimostu

Drodzy Państwo,

od wielu lat jeżdżę na zakupy czy na najbliższe duże lotnisko w okolicy i oglądam budowę lotniska zwanego BER (Port lotniczy Berlin-Brandenburg im. Willy'ego Brandta). Budowane od 5 września 2006 roku, miało ono ruszyć w dniu 3 czerwca 2012 roku, media otrzymywały zaproszenia na otwarcie, po czym tamtejszy gejburmistrz, pan Wowereit, wraz z innymi kolegami z tamtejszych samorządów- w upokarzającej dla nich konferencji prasowej odwołali już ogłoszone otwarcie lotniska, na podaj 2 tygodnie przed tą uroczystością. 

Jak na rok 2019 koszt budowy lotniska wzrósł z 2 miliardów euro do ok. 6 miliardów euro. Naliczono 0,55 mln usterek- od drobnych takich jak zbyt krótkie windy z dworca kolei (3 perony, 6 torów, bowiem wg planów przynajmniej połowa ruchu pasażerów do lotniska dotrze koleją) na sale odpraw, po dużą usterkę polegającą na tym że niemal całe okablowanie było błędne. Lotnisko ma być otwarte w październiku 2020 roku, jakieś 8 lat po tym jak rozesłano zaproszenia na pierwotny termin.

Większość podróżnych z naszego regionu korzysta z lotnisk Berlina ale w jednej ze wsi około 61 lat temu, dnia 10.10.1957, otwarto lotnisko "Zielona Góra- Babimost" (IEG). Czy Zarząd WL nie obawia się że nowe lotnisko BER w Berlinie zabije tutejszy port lotniczy IEG we wsi Nowe Kramsko k. Babimostu zgodnie z procesem ekonomicznym zwanym "cieniem transportowym" ( niem. Verkehrsschatten)? Tym mianem w ekonomice lotnictwa nazywa się wpływ dużych lotnisk na mniejsze porty lotnicze w ich otoczeniu.

Ma ów port w Nowym Kramsku- za krótką drogę startową (2500 m, co w konkurencji z Berlinem w mojej ocenie oznacza groźbę bankructwa). Nadal brak jest połączenia kolejowego (istniejąca linia kolei - bocznica mająca betonowe podkłady- zarosła krzakami i kończy się 1500 metrów od pasażerskiej części lotniska) co dla mnie oznacza ryzyko bankructwa z uwagi na niekonkurencyjność na rynku- nawet jeśli obecna liczba podróżnych jest mała. Zamiast sali dla oczekujących stawiano ongiś namiot:

image Fot. Namiotowa poczekalnia pasażerska w czasie sezonu lotów czarterowych

Jak Zarząd WL zamierza wyrównać szanse lotniska w Nowym Kramsku z lotniskiem BER? Czy też Zarząd WL planuje bankructwo tego przygranicznego lotniska? Ostatnio znów odbywają się cotygodniowe loty czarterowe zagraniczne z tegoż lotniska. Gdy byłem w porcie IEG kilka lat temu, ludność pobliskiej wioski zebrała się przy płocie by oglądać samolot boeing czy airbus ponieważ przekierowano tamże loty czarterowe do i z Poznania. Duże samoloty lądują w porcie IEG na tyle rzadko że prawie zawsze są lokalną sensacją. 

Czy Zarząd WL ma jakiś plan w celu ochrony tego lotniska przed bankructwem? Lokalna ludność jak też i podatnicy wydatkowali znaczne środki na budowę i utrzymanie obiektu.

Wydatkowano na jego budowę i dotowanie ok. miliarda PLN. Budowa lotniska- giganta z dwoma płytami postojowymi- w tym jedną aż na bodaj  10  boeingów, w sumie mieszczącego ok. 12-13 miejsc postojowych dla samolotów kodu C, wg dzisiejszych cen kosztowałaby co najmniej 400 milionów PLN. Utrzymanie portu pochłania jakieś 5-7 mln rocznie, co przez 60 lat daje kwotę 300 mln. Od równo 40 lat (z niewielkimi przerwami) dotowane są połączenia pasażerskie do tego portu lotniczego, co pochłonęło ok. 276 mln PLN wg cen z 2017 roku. Dodatkowo w doposażenie portu lotniczego zainwestowano ostatnio 60 mln PLN- zbudowano na przykład drugi terminal pasażerski. Z moich szacunków skali dopłat wychodzi kwota 1,037 miliarda PLN. Oceniam że Zarząd WL prowadzi lotnisko na krawędź bankructwa poprzez brak inwestycji w wyrównanie jego szans rynkowych.

Proszę zauważyć że: w Olsztynie (Szymanach), Rzeszowie, Radomiu- przedłużono istniejące drogi startowe lub są one przedłużane. Lotniska konkurują także długością drogi startowej. 

Aby lotnisko było konkurencyjne na coraz bardziej konkurencyjnym rynku, powinno w mojej ocenie posiadać:

- poczekalnię większą niż obecne 60 miejsc siedzących, więcej gejtów.
- naprawione połączenie kolejowe, choćby tymczasowe. Proponuję tymczasowo wynająć obecną linię kolejową, tymczasowo dobudować do niej 1500 metrów bieżących toru aby kończyła się ona przy terminalu pasażerskim a nie w części cargo, jak to ma miejsce obecnie. Proponuję jedno dziennie połączenie kolejowe po południu, z kierunku Gorzowa, na lot popołudniowy do Warszawy.13 lat temu, w 2006 roku, według wypowiedzi posła Jerzego Materny, planowano ujęcie remontu kolei na lotnisko podczas modeznizacji połączonej z nią linii kolejowej z Zielonej Góry do Poznania. Linia kolejowa do portu lotniczego mogłaby obsługiwać ruch pasażerski do lotniska, ale jest nieczynna (rosną na niej drzewa wysokości człowieka), a dodatkowo nie ma jej na rozmaitych planach i mapach. Jest to problem dla polityków lokalnych, ponieważ linia nie jest ujęta w żadnych oficjalnych dokumentach. Odgałęzia się na stacji Babimost, po czym na torach rośnie małe drzewo. Linia kolejowa kończy się ok. 1500 metrów od terminalu pasażerskiego na jednej z 2 stacji kolejowych przy lotnisku. Już dziś mogłyby ruszyć pociągi Gorzów- Port Lotniczy gdyby wycięto drzewa porastające tą linię jak i jej przystanki pasażerskie/ stacje. Są aż dwie stacje przy tej nieczynnej dziś linii.

-przedłużony pas startowy. Jeśli lotnisko ma przeżyć na konkurencyjnym rynku czyli w otoczeniu Berlina, w mojej ocenie bezwzględnie powinno mieć pas startowy długości np. 3200 metrów by konkurować cenowo o loty cargo i loty transkontynentalne pasażerskie. Jak wnioskuję z lektury dokumentów, jest to technicznie możliwe.

"Jak wykazała analiza zapotrzebowania na długość drogi startowej w celu jej dostosowania do operacji cargo prowadzonych statkami powietrznymi typu MD 11 należy zwiększyć jej długość o 700 metrów. Warunki terenowe na przedłużeniu osi drogi startowej pozwalają na zwiększenie jej długości odpowiednio o:
- 200 metrów po stronie progu THR 24
- 500 metrów po stronie progu THR 06."

Na końcach drogi startowej można wykonać płaszczyzny do zawracania statków powietrznych kategorii D z założeniem jednakże że powinno się minimalizować koszty inwestycji i jeśli te statki kategorii D będą mogły zawrócić na istniejącej DS, to może jednak tej inwestycji realizować nie trzeba od razu. Statki te po prostu zajmowałyby DS na czas zawracania.

Zauważę że dłuższa droga startowa pozwala lotniskom na pozyskanie lotów cargo czy innych lotów pasażerskich które wymagają długich dróg startowych. Jest to nisza rynkowa, ale w mojej ocenie port IEG mógłby wybrać tą niszę rynkową by przeżyć na rynku wokół budowanego lotniska BER.

Zauważę że lotnisko bez połączenia kolejowego moze nie przeżyć na rynku który jest coraz bardziej konkurencyjny. W planach jakie przedstawił UMWL - widać tylko nową drogę (mimo że dostęp drogowy już istnieje), zaś niewielkiego przedłużenia linii kolejowej nawet nie planowano, przynajmniej ja o tym nie wiem.

Reasumując, mam wrażenie że Zarząd WL nie dba o lotnisko IEG, bo jego przyszłość w mojej ocenie rysuje się nieciekawie. Mam wrażenie że osoby zarządzające WL nie są w stanie skupić się nad dłuższymi fragmentami tekstu takimi jak ten list. Nie da się jednak zarządzać portem lotniczym w sposób powierzchowny- można co najwyżej uzyskać w ten sposób obecny efekt w postaci lotniska z najmniejszym ruchem pasażerskim w kraju i z najgorszymi w kraju perspektywami na przyszłość- z powodu rosnącej konkurencji. 

Mam wrażenie że zarząd WL ucieka od dyskusji nad portem lotniczym. Jeśli ogłaszane są jakiekolwiek konferencje w sprawie tegoż portu lotniczego IEG, to brak jest możliwości dyskusji, można jedynie zadać bardzo krótkie pytanie. Mam wrażenie że zarząd WL nie chce dyskutować nad przyszłością lotniska IEG. Ze swojej strony proponuję zorganizowanie spotkania i debaty w sprawie przyszłości tutejszego lotniska IEG po otwarciu portu BER.

Pozdrawiam,
Adam Fularz
ekonomista. 

Załącznik: terminal pasażerski portu BER, wg cc wikimedia




-- 
d/w media oraz UM Babimost

__________________________________________________________________________

 

Merkuriusz  Polski

 

Agencja Prasowa. W Krakowie od 3 stycznia 1661 r.



Adam Fularz, manager Radiotelewizji

Prezes Zarządu, Wieczorna.pl SP. Z O. O.,ul. Dolina Zielona 24A,   65-154 Zielona Góra

Wydawnictwo Merkuriusz Polski
"Wieczorna.pl" sp. z o.o.
T +48604443623
F +442035142037
E adam.fularz@wieczorna.pl
Dolina Zielona 24a, PL 65-154 Zielona Góra
KRS 0000416514, NIP 9731008676, REGON 081032764

AGENCJA PRASOWA MERKURIUSZ POLSKI- Wieści i treści od 3 stycznia 1661 

Informuję rozmówcę o przysługującym mu prawie do autoryzacji wypowiedzi udzielonych naszej agencji. Aby skorzystać z prawa, rozmówca niezwłocznie po udzieleniu wypowiedzi dla AP Merkuriusz Polski musi oznajmić że skorzysta z tego prawa. Czas na autoryzację wynosi 6 godzin od otrzymania przez rozmówcę zapisu jego słów.

Standardy relacjonowania wyborów przez media zgodne z Art. 7 ust. 2 ustawy – Prawo Prasowe.

Kandydat w wyborach nie powinien być formalnie związany z żadnym medium, w szczególności być dziennikarzem, redaktorem naczelnym bądź wydawcą. Jeżeli tak by się zdarzyło, gdyż prawo wprost tego nie zabrania, na czas wyborów nie powinien być on zaangażowany w relacjonowanie wyborów.

Rada Etyki Mediów uznaje udział dziennikarzy w wyborach za złamanie zasad etyki 55 dziennikarskiej . Dziennikarze nie tylko nie powinni kandydować, ale w jakikolwiek inny sposób uczestniczyć w pracach komitetów wyborczych, np. nie powinni pomagać kandydatom w przygotowaniu wystąpień publicznych.

Dobrą praktyką jest wprowadzenie przez szefów redakcji w tym zakresie jasnych wytycznych. 

Media powinny z ostrożnością relacjonować wydarzenia z udziałem kandydatów pełniących funkcje publiczne w czasie kampanii wyborczej, a zwłaszcza ciszy wyborczej. Osoby te, mając łatwiejszy niż inni kandydaci dostęp do mediów, mogą nadużywać go do celów związanych z prowadzeniem kampanii wyborczej. Media muszą być więc szczególnie wyczulone. 

Prowadzenie negatywnej kampanii w mediach, choć nie jest prawnie zakazane, budzi wątpliwości etyczne. Media powinny przekazywać wypowiedzi prawdziwe, wypowiadane w dobrej wierze oraz w tonie umiarkowanym. (..)

W przypadku, gdy tworzy się medium specjalnie na potrzeby wyborów, dane medium powinno kierować się regułami prawdziwości i uczciwości przekazu. Należy także pamiętać, że powstające w okresie wyborczym tytuły prasowe zobowiązane są do przestrzegania wszelkich wymogów stawianych prasie przez prawo prasowe (jeœli publikacja spełnia 56 kryteria definicji „dziennika" lub „czasopisma" wymagana jest np. jego rejestracja w sądzie). Bardzo ważne jest, aby wydawnictwo takie na każdym egzemplarzu posiadało takie informacje jak nazwę i adres wydawcy, adres redakcji, imię i nazwisko redaktora naczelnego. Choć prawo prasowe nie ustanawia obowiązku zamieszczenia impressum na tzw. drukach nieperiodycznych (np. jednorazowo wydanej gazetce), zasada ta powinna być przestrzegana w przypadku wydawnictw dotyczących wyborów. wg http://hfhr.pl/wp-content/uploads/2014/10/HFPC_media_w_okresie_wyborczym.pdf

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Aktualności z Urzędu Miasta